top of page

Grupa Instytut Staszica

Publiczna·47 uczestników

Battle Pass czy Program Lojalnościowy?

Czy Battle Pass to po prostu program lojalnościowy z kasyna w ładniejszym opakowaniu? Oba używają tych samych sztuczek: FOMO (strach przed przegapieniem okazji), nagrody podzielone na etapy i poczucie progresu, które zachęca do wydawania więcej. Czy jest jakaś realna różnica etyczna między tymi dwiema rzeczami, czy gaming po prostu bezczelnie pożyczył najskuteczniejsze metody uzależniania od hazardu? To przerażające, jak obie branże próbują nas zamienić w 'dożywotnich klientów' tymi samymi psychologicznymi mechanizmami.

9 wyświetleń

To trafne porównanie i coraz więcej osób je zauważa. Battle Passy i programy kasynowe faktycznie korzystają z podobnych mechanizmów: FOMO, pasków progresu, ograniczeń czasowych i „nagrody za wytrwałość”. Różnica etyczna istnieje, ale jest cienka. W grach nagrodą są zwykle elementy kosmetyczne lub content, a nie bezpośrednia wygrana finansowa — to obniża ryzyko, ale nie usuwa manipulacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy projekt celowo wymusza codzienną obecność i płatności, zamiast oferować czystą zabawę. Branża gier zapożyczyła skuteczne techniki z hazardu, bo działają — tak samo jak promocje typu bonus bez depozytu GGBet przyciągają uwagę w innych ekosystemach. Klucz to transparentność i realny wybór gracza: czy płacisz, bo chcesz, czy dlatego, że boisz się „wypaść z gry”.


Modifié
bottom of page